Pompa ciepła 10 kW zużycie prądu ma zupełnie inne niż mogłoby wynikać z samej nazwy urządzenia. Moc 10 kW oznacza przede wszystkim moc grzewczą, czyli zdolność dostarczania ciepła do budynku. Nie oznacza, że pompa stale pobiera 10 kW energii elektrycznej z sieci.
Rzeczywisty pobór prądu zależy od zapotrzebowania domu na ciepło, temperatury zewnętrznej, temperatury zasilania instalacji, przygotowania ciepłej wody użytkowej i sprawności sezonowej. Dlatego dwie pompy o tej samej mocy mogą dawać zupełnie inne rachunki, jeśli pracują w innych budynkach albo z innymi ustawieniami.
Dlaczego 10 kW nie oznacza 10 kW poboru prądu?
Pompa ciepła nie wytwarza ciepła tak jak grzałka elektryczna. Ona przenosi energię z dolnego źródła, na przykład powietrza, gruntu albo wody, do instalacji grzewczej. Prąd zasila sprężarkę, pompy obiegowe, automatykę i czasem grzałkę pomocniczą. To dlatego pobór energii elektrycznej jest niższy niż oddawana moc cieplna.
Najprościej można to oceniać przez COP albo SCOP. COP opisuje sprawność w konkretnych warunkach, a SCOP daje bardziej sezonowy obraz pracy urządzenia. Jeśli instalacja w danym momencie oddaje 10 kW ciepła przy COP 4, sam pobór sprężarki będzie dużo niższy niż 10 kW. Jeśli warunki są trudniejsze i COP spada, pobór prądu rośnie.
Co najmocniej zmienia rachunki?
Największy wpływ ma sam budynek. Dom dobrze ocieplony, z niskotemperaturowym ogrzewaniem podłogowym, będzie wymagał innych parametrów niż starszy budynek z małymi grzejnikami i dużymi stratami ciepła. Pompa może być ta sama, ale warunki pracy będą zupełnie inne.
Druga rzecz to temperatura zasilania. Im wyższą temperaturę wody musi przygotować pompa, tym trudniej pracuje i tym więcej prądu zużywa. Właśnie dlatego przy analizie kosztów nie wystarczy patrzeć na moc urządzenia. Trzeba też sprawdzić, czy instalacja pracuje spokojnie, czy nie taktuje i czy ustawienia nie wymuszają niepotrzebnie wysokich parametrów. Szerzej ten temat można połączyć z oceną, czy pompa ciepła pracuje prawidłowo w instalacji.
Przykład bez udawania dokładnego wyliczenia
Jeżeli dom w sezonie potrzebuje określonej ilości ciepła, to pompa musi tę energię dostarczyć niezależnie od tego, czy ma 8, 10 czy 12 kW mocy nominalnej. Różnica polega na tym, jak długo będzie pracować i z jaką sprawnością. Za mała pompa może częściej korzystać z grzałki albo nie dogrzewać budynku, a zbyt duża może częściej taktować, jeśli instalacja nie odbiera ciepła stabilnie.
Nie ma więc sensu pytać tylko: „ile prądu zużyje pompa 10 kW?”. Lepsze pytanie brzmi: ile ciepła potrzebuje dom w sezonie, z jakim SCOP będzie pracować urządzenie i ile energii pójdzie na ciepłą wodę. Dopiero z tych danych można zbliżyć się do rachunków.
Jak czytać zużycie z aplikacji i rachunków?
Dane z aplikacji warto analizować w dłuższym okresie, nie po jednym zimnym dniu. Krótkotrwały wzrost zużycia może wynikać z mrozu, odszraniania, dogrzewania zasobnika CWU albo uruchomienia grzałki. Dużo więcej mówi porównanie tygodni, miesięcy i całego sezonu grzewczego.
Trzeba też pamiętać, że wynik pompy ciepła zależy od całego standardu budynku. Wentylacja, szczelność, izolacja i sposób rozprowadzenia ciepła potrafią zmienić koszty mocniej niż sama etykieta urządzenia. Przy ocenie komfortu i strat dobrze uwzględnić również inne instalacje wpływające na pracę budynku.
